Czujnik tlenku węgla może uratować życie

Zaczął się intensywny okres grzewczy, a wraz z nim przy stosowaniu ogrzewania gazowego pojawia się niebezpieczeństwo zaczadzenia. Do takiej sytuacji doszło ostatnio także w Świnoujściu. W tym przypadku na szczęście 16-latka udało się uratować. Jak wiadomo gaz jest bezwonny, apelujemy więc o pilny montaż czujników gazu (sieciowe i na baterie) co stanowi koszt nawet już od wysokości 70 złotych.
Do zdarzenia z udziałem 16 latka doszło w środę 26 listopada o czym poinformowała Katarzyna Jakubowicz, lekarka świnoujskiego Pogotowia Ratunkowego. Rodzice zaniepokojeni długim pobytem syna w łazience i brakiem reakcji na próby nawiązania kontaktu przez zamknięte drzwi wezwali służy. Po wyłamaniu drzwi okazało się, że chłopak jest w stanie głębokiej nieprzytomności. Stwierdzono zaczadzenie, a poziom tlenku węgla zbadany przez strażaków wyniósł 332 ppm (w domach bez kuchenek gazowych stężenie CO2 zwykle wynosi od O,5 do 5 ppm). Interweniowało Pogotowie Ratunkowe. Nieprzytomnego pacjenta zaintubowano, podawano mu tlen i odwieziono do kliniki w Szczecinie. Następnego dnia chłopak został wybudzony, a po zatruciu czadem nie stwierdzono u niego żadnych ubytków neurologicznych. Miał ogromne szczęście, że rodzice byli w domu i szybko zainterweniowali, a z pomocą służb uratowano 16-latkowi życie.
To bardzo poważna przestroga. Nie należy zapominać o montażu niedrogich czujników gazu i czadu (już od 70 PLN), nie zaklejać przy tym w domach kratek wentylacyjnych i dokonywać odpowiedniego, systematycznego przeglądu instalacji. W 2024 roku w Polsce doszło do 4329 interwencji związanych z tlenkiem węgla, czyli czadem, a na skutek zatrucia zmarły 52 osoby. Powstrzymajmy zatem tragiczne czadowe żniwo, zanim będzie za późno.
foto: pixabay
Data dodania 28 listopada 2025