O tunel i stronę niemiecką
Chodzi o tunel i stronę niemiecką. Czy były rozmowy prezydenta i urzędników z samorządowcami z Niemiec o tym jak budowa tunelu wpłynie na niemiecką część wyspy Uznam? Jakie były wnioski tych dyskusji? Czy obawy Niemców, że zwiększy się ruch ciężarówek i w ogóle samochodów są słuszne? Czy będą jeszcze rozmowy z niemiecką stroną na ten temat?
Spotkania prezydenta z przedstawicielami, przede wszystkim środowisk samorządowych, gospodarczych i turystycznych, nie tylko sąsiadującej z nami gminy Heringsdorf, ale rówież kraju związkowego Mekleburgia Pomorze Przednie, w sprawie inwestycji budowy tunelu, w ostatnim czasie odbyły się kilkukrotnie.
Nasi niemieccy partnerzy zostali zapoznani z koncepcją budowy tunelu, jego wizualizacją, danymi ekonomicznymi i środowiskowymi. W rozmowach nie spotkaliśmy się z takimi obawami, jakie zostały zaprezentowane w Ostsee Zeitung.
Obecnie, przede wszystkim niemiecka branża turystyczna, kibicuje nam w tym, aby budowa stałego połączenia została jak najszybciej zrealizowana, rozumiejąc , iż dzięki tunelowi wzrośnie ruch turystyczny na wyspie Uznam, zaczną przyjeżdżać niemieccy turyści, którzy w planach mają również zwiedzenie polskich kurortów nadbałtyckich i vice versa - do niemieckich Cesarskich Uzdrowisk dotrze większa liczba turystów z Polski.
To nie przeprawy promowe stanowią aktualnie naturalna zaporę dla polskich ciężarówek, TIR- ów, lecz obowiązujące niemieckie przepisy dogowe, które jeżeli będą nadal obowiązywały po wybudowaniu tunelu ,uniemożliwią przekroczenie granicy samochodom ciężarowym.
Data dodania 24 czerwca 2016