O wymianę kół przy pojazdach zaprzęgowych świadczących usługi przewozowe, popularnie zwanych dorożkami
Dlaczego chcą państwo, by dorożki miały koła szprychowe? Poprosimy o uzasadnienie pomysłu, o którym usłyszeli dorożkarze na spotkaniu w UM. Czy to prawda, że jest to pomysł Barbary Michalskiej? Do kiedy dorożkarze maja pozmieniać koła? Co się stanie, jak tego nie zrobią? Czy miasto będzie partycypowało w kosztach tych zmian w bryczkach? Czy miasto ma jeszcze jakieś inne nowe oczekiwania wobec dorożkarzy? Jakie? Jakie jeszcze zasady obowiązują świnoujskich dorożkarzy?
Koła są jednym z elementów zmian w wyglądzie pojazdów zaprzęgowych i powożących nimi osób, jakie po konsultacjach z ich właścicielami, są systematycznie wprowadzone od 2014 roku. Celem zmian jest poprawa nieestetycznego dotąd wyglądu oraz jego ujednolicenie, zarówno jeśli chodzi o pojazdy, jak i osób, które nimi powożą.
Aby koszty tych zmian były jak najmniej uciążliwe dla właścicieli pojazdów, obie strony ustaliły, że będą one wprowadzane stopniowo. Ostatnim ich elementem jest wymiana dotychczasowych kół na szprychowe, co ma nastąpić do czerwca 2017 roku. Ci, którzy tego nie zrobią, nie będą mogli wjeżdżać pojazdami na teren dzielnicy nadmorskiej.
Do tej pory na 16 właścicieli pojazdów, 13 wymieniło koła lub kupiło całkiem nowe bryczki rezygnując z wykorzystywania wcześniej użytkowanych prowizorycznych pojazdów zaprzęgowych.
Miasto nie ma żadnych nowych oczekiwań wobec przedsiębiorców prócz tych, które wprowadzone zostały 3 lata temu. Przede wszystkim niedopuszczalne jest pozbywanie się końskich odchodów poprzez wyrzucanie ich w pasie nadmorskim oraz na innych terenach miejskich przyległych do tras przejazdu pojazdów zaprzęgowych. Przypadki takich działań zgłaszane są kilka razy w ciągu sezonu do Straży Miejskiej i Wydziału Ochrony Środowiska i Leśnictwa oraz oceniane bardzo negatywnie zarówno przez mieszkańców, jak i turystów.
Znaczne zaniedbania są również w zakresie obowiązku neutralizowania odoru końskiej uryny obecnego w miejscach postoju pojazdów. Tylko w ciągu jednego dnia, gdy powożący nie zadbają o neutralizację, pracownicy UM Świnoujście odbierają od mieszkańców i turystów kilkanaście telefonów z prośbą o interwencję.
Właściciele pojazdów zaprzęgowych prowadzą prywatną działalność gospodarczą. Miasto nie partycypuje w kosztach przygotowania pojazdów do prywatnej działalności zarobkowej. Miasto, jako właściciel terenów, zezwala na korzystanie z jego zasobów nieodpłatnie.
Właściciele pojazdów zaprzęgowych nie ponoszą żadnych opłat z tytułu zajęcia nieruchomości lub przestrzeni będącej własnością Gminy Miasto Świnoujście. Miasto wymaga jedynie, aby działalność jaką prowadzą była bezpieczna, estetyczna, nieuciążliwa i swoim charakterem wpisywała się w koncepcję zagospodarowania przestrzeni dzielnicy nadmorskiej. W innych miastach wprowadzono limity zezwoleń na prowadzenie tego rodzaju działalności. Powożący korzystają z kilku miejsc postojowych wg ustalonego harmonogramu z podziałem na dni parzyste i nieparzyste. Miasta zawierają umowy z przedsiębiorcami, którzy w przetargu zaproponują najwyższą kwotę jaka są w stanie zapłacić za uzyskanie zezwolenia za korzystanie z postoju i przejazd atrakcyjna częścią miasta. Dodatkowo, na wygranie przetargu mają szanse tylko przedsiębiorcy, którzy posiadają pojazdy najwyższej klasy – w Krakowie powozy GLASSLANDAUERY, powszechnie określane jako Landa, a podpisanie umowy możliwe jest po zaakceptowaniu wyglądu powozu i stroju powożącego. Dodatkowo warunkiem uzyskania zezwolenia jest posiadanie umowy z firma zbierającą odpady na utrzymanie i opróżnianie pojemników na końskie odchody.
W przypadku Świnoujścia, koszty podstawienia i odbioru odpadów powstających na postojach dla pojazdów zaprzęgowych ponosi miasto. Podobnie jeśli chodzi o utrzymanie czystości. Z terenów przyległych do postoju, jak i samego postoju, regularnie z częstotliwością siedem razy w tygodniu, zbierane są wszelkie powstałe odpady.
Data dodania 10 kwietnia 2017