Kolejna prośba o odniesienie się do listu w sprawie przedszkoli
Prosimy o odniesienie się do listu czytelniczki: Problem rekrutacji leży zupełnie gdzie indziej. Rocznik 2014 ma w tym roku zagwarantowane ustawą, że musi dostać się do publicznego przedszkola. Rekrutacja polegała na złożeniu wniosku do wybranych przedszkoli (można do 3 ), a po pozytywnym jego rozpatrzeniu dziecko zakwalifikowało się do dalszego etapu rekrutacji. W tym miejscu rodzice mieli złożyć JEDNO oświadczenie woli, na które przedszkole się decydują. Ci co uczciwie złożyli JEDNO oświadczenie, to dzieci w większości się nie dostały. Przyjęto dzieci, których rodzice chcieli być sprytniejsi od systemu i złożyli TRZY oświadczenia woli, co nie jest dopuszczone przez ustawę. Pytanie moje brzmi? Po co ustalać zasady rekrutacji, skoro większość ich nie przestrzega? Mało tego. Były Panie Dyrektorki, które same namawiały rodziców, aby nie trzymali się zasad. Dlaczego za takie kombinatorstwo, cierpią dzieci uczciwych rodziców? Dlaczego Ci co złożyli TRZY oświadczenia nie spadli z listy na sam koniec i to oni nie martwią się co będzie dalej? Kiedy w tym mieście zacznie być normalnie?
Czytelniczka chyba sama odpowiedziała na to pytanie. Nie zawsze wszyscy rodzice podchodzą –mówiąc delikatnie –z pełną uczciwością do rekrutacji przedszkolnej.
Faktycznie, zdarzyły się przypadki kilkukrotnego złożenia tzw. oświadczenia woli o przyjęciu dziecka do kilku placówek. Takie sytuacje zostały jednak wychwycone, a rodzice musieli jednoznacznie zadeklarować ,do którego przedszkola chcą dziecko posłać. Nie wierzę ,aby dyrekcje przedszkoli namawiały kogokolwiek do łamania zasad rekrutacji. Nie ma również podstaw prawnych ,aby takim rodzicom odmówić przyjęcia pociechy do przedszkola lub umieścić ich dzieci na końcu listy.
Data dodania 08 maja 2017