O auto przy przeprawie
Prosimy, aby Państwo odnieśli się do listu naszego Czytelnika:
w srode wyjezdzalem Karsiborem ze Swinoujscia i po stronie Wolina zaraz przy przeprawie widzialem stojace na poboczu auto z oparta o nie wielka tablica. Zglosilem to telefonicznie Strazy Miejskiej i uslyszalem, ze "zaraz kogos wysylaja". W sobote wieczor auto stalo jak wczesniej, wiec prawdopodobnie dalej stoi.
Myślę, ze warto byłoby z Waszej jako 4. władzy strony dopytać, czy 1) SM coś w ogóle zrobiła, jeżeli tak to co i 2) jak mogliby sobie z tym radzić lepiej, bo ewidentnie to co zrobili nie pomogło 3) czy takiej reklamy Świnoujście chce - co jak tam się ustawi nie jedno ale 150 aut z reklamami? Dla mnie to jest wizytówka godna miasta z 3. świata, a nie Świnoujścia.
Straż miejska może interweniować, ale tylko w uzasadnionych przypadkach .Zgodnie z ustawą o ruchu drogowym, funkcjonariusze mogą zająć się autem, które stwarza zagrożenie dla mieszkańców lub środowiska. Jeśli wyciekają z niego płyny eksploatacyjne, ma wybite szyby, urwane lusterka, koła bez powietrza, wówczas mają prawo taki pojazd usunąć. Również brak tablic rejestracyjnych daje podstawę do tego typu działań. Można wówczas domniemywać, że pojazd jest porzucony. Niestety, kiedy samochód jest wizualnie w dobrym stanie technicznym, stoi prawidłowo zaparkowany, wówczas nie ma możliwości interwencji. Przepisy także nie rozróżniają i nie ograniczają tego, co na aucie się znajduje ,chyba, że są to treści niezgodne z prawem i to właśnie wykorzystują reklamodawcy w Polsce, niektórzy wykupując nawet miejsca na parkingach strzeżonych. W tym i podobnych przypadkach pomoże na pewno wprowadzenie stosownych przepisów, dotyczących uporządkowania przestrzeni publicznej pod względem reklam szpecących krajobraz, czyli tzw. uchwały krajobrazowej.
Data dodania 06 września 2017