O prezydenta na meczu Floty
Co takiego się stało, że pan prezydent odwiedził flotę? Dlaczego po każdym golu jaki oddała flota przeciwnikowi pan prezydent nie pokazywał radości? Czy będzie teraz przychodzić na każdy mecz?
Czy będzie siedział w loży honorowej w budynku (ten oszklony nowy) tak jak kiedyś (wtedy kiedy Flota była w I lidze)?
Ze względu na obowiązki służbowe Pan Prezydent mógł przyjechać dopiero na drugą połowę meczu. Wynik po przerwie nie był korzystny dla Floty, więc raczej nie było się z czego cieszyć. Nie wypadało również ,stojąc wraz z działaczami drużyny przeciwnej, ostentacyjnie wykazywać zadowolenia z faktu ,że ich drużyna przegrywa. Tym bardziej, że jak stwierdzili, zazdroszczą Flocie dotacji, która ona otrzymuje z miasta. Ich zespół otrzymuje ją kilkukrotnie niższą. Pan Prezydent będzie przychodził - jeżeli tylko obowiązki mu na to pozwolą- na mecze i jeżeli czytelnik będzie miał jeszcze jakieś pytania, nic nie stoi na przeszkodzie, aby mu je następnym razem zadał osobiście.
Data dodania 10 października 2017