O kobietę z kotami
Na podstawie art. 3a Prawa Prasowego prosimy o odpowiedź mailem. Przy ulicy Jachtowej pod zadaszeniem wiaty przy polanie gdzie można grillować, przebywa bezdomna kobieta z kotami. Czy znacie kobietę? Czy ktoś się zwracał do urzędu miasta w sprawie pomocy dla kobiety i kotów? Czy ktoś to nadzoruje? Czy może podległe wam instytucje i jako urząd robicie w tej sprawie? Prosimy o szczegóły. Mieszkańcy dzwonią i proszą o interwencję w sprawie trzymania kotów w upale. Kobieta przenosi je w specjalnych klatkach. Śpi wieczorami tam.
Jak informuje dyrektor Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie, kobieta jest znana pracownikom ośrodka. Pracownicy socjalni już wcześniej próbowali jej pomóc, niestety nie wyraziła ona zgody na żadną pomoc. A bez zgody zainteresowanej trudno jest udzielić wsparcia. Nie można kobiety do niczego zmusić. Jednocześnie pracownicy MOPR ustalili, że kobieta posiada środki na utrzymanie. Próbę rozmowy podjął także streetworker. Niestety. Jak dotąd nie udało się mu jej przekonać do oddania kotów i skorzystania ze schroniska dla bezdomnych.
Kilka dni temu pracownicy wydziału ochrony środowiska i leśnictwa sprawdzali stan kotów, którymi opiekuje się kobieta. Zwierzęta wyglądały na zadbane. Właścicielka zapewniła, że je karmi, daje im wodę i wypuszcza z domków. Stan kotów kilkakrotnie w ostatnim czasie sprawdzała Straż Miejska. Funkcjonariusze także potwierdzają, że zwierzęta nie wyglądają na zaniedbane.
Data dodania 24 sierpnia 2020