O odniesienie się do anonimowego listu Czytelnika
Prosimy, aby Państwo odnieśli się do listu Czytelnika, który publikujemy poniżej: "Chcę poruszyć temat "podziału wyspy karsibor" chodzi mi o plan zagospodarowania przestrzennego ponieważ z tego co mi wiadomo wyspa jest przepisy budowlane co wg mnie jest śmieszne jeden może postawić budynek gospodarczy drugi nie jeden może mieć campingi na posesji, drugi nie śmieszne to trochę jeden ma mieć strzechę na dachu i nic innego a drugi ma mieć np dachówkę. - co to jest czym jest do czego się zalicza wyspa bo na pewno nie jest dzielnicą miasta - i dlaczego ? (bo miasto musiało by przeznaczać pieniądze na rozwój dzielnicy a tak urzędnicy umywają ręce ? ) co mieszkańcy muszą zrobić żeby byli zaliczani jako MIESZKANCY "DZIELNICY" Świnoujścia bo w końcu podatki idą do jednego woreczka"
Uchwalenie przestrzennego planu zagospodarowania określonego obszaru miasta stanowi domenę Rady Miasta i jest poprzedzone czasami wieloletnim jego procedowaniem. Plan wyspy Karsibór został uchwalony w 2007 roku i w związku ze specyfiką wyspy podlegał szerokim uzgodnieniom ,chociażby z wojewódzkim konserwatorem zabytków. Jego projekt był wyłożony do publicznej wiadomości i poddany konsultacjom społecznym. Na tym etapie można było wnosić swoje uwagi. Nie wiem czy Czytelnik z takiej możliwości skorzystał. Uchwalony plan nawiązywał do wartości kulturowych i krajobrazowych wyspy, stąd podział na kilka stref związanych z zabytkowym układem przestrzennym Karsiboru, szczególnie jeżeli chodzi o tak zwane strefy ochronne, jak chociażby strefa ochronna cmentarza czy kościoła. Stąd zapisy różnicujące chociażby możliwość zabudowy terenu czy nawet pokrycia dachu. Wyspa Karsibór jest integralną częścią miasta i nie można mówić, że jest w jakikolwiek sposób pomijana. Dość wspomnieć najdroższą inwestycję zrealizowaną w stu procentach z budżetu miasta, jaką jest most łączący miejscowość z wyspą Wolin i nie był on realizowany tylko z podatków karsiborzan lecz wszystkich mieszkańców Świnoujścia. Kolejną sprawą jest fakt, że mieszkańcy Karsiboru reprezentują czasami interesy określonych grup społecznych i w przeciwieństwie do mieszkańców Warszowa, Przytoru, Łunowa nie mają nawet swoich reprezentantów do rozmów z władzami samorządowymi. Przecież od kilku ładnych miesięcy nie mogą spośród siebie wybrać sołtysa.A szkoda ,ponieważ mieszka tam naprawdę wielu wspaniałych ludzi.
Data dodania 08 kwietnia 2014