W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej Polityce Cookies.

Dziś jest sobota 07 lutego 2026 r. Godzina 09:11

O oznakowanie jednej z taksówek

Chcielibyśmy zapytać czy Pan Edward- bohater jednego z naszych artykułów może jeździć z takim oznakowaniem na taksówce, jakie miasto ma zdanie na ten temat, czy przepisy to regulują? czy może w taki sposób oznakować swój pojazd?

Przepisy, w tym przypadku rozporządzenie ministerialne, precyzuje dość  szczegółowo jak powinna zostać oznakowana taksówka,w tym jak ma wyglądać popularnie zwany "kogut taksówkarski". Światło z napisem "TAXI", odpowiadać powinno  następującym warunkom: umieszczone winno być na dachu, barwa biała lub żółta samochodowa z czarnymi napisami widocznymi z przodu i z tyłu pojazdu; w taksówce bagażowej napis może być widoczny tylko z przodu pojazdu, połączenia elektryczne: światło może być włączone wówczas, gdy taksometr jest wyłączony, niezależnie od włączenia innych świateł i położenia urządzenia umożliwiającego pracę silnika; włączenie lub wyłączenie taksometru powinno powodować równoczesne odpowiednio wyłączenie lub włączenie światła, powinno być widoczne po zapadnięciu zmroku z odległości co najmniej 50 m przy dobrej przejrzystości powietrza. Dopuszcza się stosowanie dodatkowych lamp z napisami identyfikującymi firmę przewoźnika, jak chociażby jej nazwę czy telefon, odpowiadających następującym warunkom: rozmieszczenie na dachu, symetrycznie z lewej i z prawej strony światła z napisem "TAXI"; barwa: biała lub żółta samochodowa; nie mogą one utrudniać czytelności i widoczności napisu  "TAXI".
Sądząc po lampie Pana Edwarda nie spełnia ona raczej tych wymogów. Nazwy miast niemieckich -  chociażby - może stanowią w pewien sposób chwyt marketingowy,  nie identyfikują jednak chociażby firmy, którą prowadzi,a nawet samo ich podświetlenie nie można chyba odrębnym.
Może wobec tego spodziewać się kontroli służb drogowych, w najgorszym przypadku braku przedłużenia ważności licencji czy nie uzyskania wpisu o przeglądzie technicznym pojazdu przez Stację Kontroli Pojazdów. Mieliśmy  telefony od innych przedstawicieli tej branży,którzy twierdzą,
że Pan Edward, postępuje nie tak jak inni taksówkarze, którzy przestrzegają norm obowiązujących w tym względzie.


Data dodania 08 lipca 2014