W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej Polityce Cookies.

Dziś jest sobota 07 lutego 2026 r. Godzina 07:56

O śmieci podrzucone przy ulicy Grunwaldzkiej

Taki oto obrazek wita i żegna kierowców i rowerzystów przy przejściu granicznym na ul. Grunwaldzkiej. Ktoś zrobił sobie remont altanki chyba. Wczoraj w tym miejscu była już chyba straż miejska. Jakie kary grożą za zaśmiecanie? Jak miasto może walczyć z takim zjawiskiem? Czy miasto usuwa na nasz koszt takie wysypisko? Ile nas to kosztuje?
Niestety, z przykrością muszę stwierdzić, że jest to kolejny przykład skrajnej nieodpowiedzialności osoby, która podrzuciła śmieci w tym miejscu. Przykro, że niektórzy nie mają skrupułów - bo nie wynika to przecież z braku świadomości - i sami sobie zaśmiecają miasto w którym żyją. Niestety, płacimy za to my wszyscy świnoujścianie. Dość powiedzieć, że tylko w pierwszej połowie tego roku miasto wydało już ponad 50 tys. złotych na usuwanie dzikich wyspisk śmieci ze swoich terenów. A w całym ubiegłym roku niemal 150 tys. złotych.
 Dzikie wysypisko wskazane na zdjęciu zauważyli również wczoraj rano strażnicy miejscy w trakcie rutynowego patrolu po mieście. Informacja została przekazana do Wydziału Ochrony Środowiska i Leśnictwa Urzędu Miasta Świnoujście oraz do firmy Remondis, która zajmuje się sprzątaniem między innymi właśnie terenów przy jezdniach.
Aby móc ukarać osobę, którz podrzuciła odpady, strażnicy musieliliby przyłapać ją na gorącym uczynku. Często zdarza się też, że funkcjonariusze ustalają personalia sprawcy na podstawie rachunków czy innych dokumentów znalezionych w stercie śmieci. Wówczas osoba taka karana jest mandatem do 500 złotych. Ma również obowiązek uprzątnięcia odpadów na swój koszt. Niestety, w tym przypadku nie udało się ustalić sprawcy. Dlatego też śmieci zostały uprzątnięte przez firmę Remondis, a zapłacą za to wszyscy mieszkańcy z budżetu miasta.
Nie ma w stuprocentach skutecznego sposobu na walkę z takimi osobami. Pozostaje karanie ich mandatami i napiętnowanie takich zachowań także przez pozostałych mieszkańców. Smutne, że chwaląc porządek u naszych zachodnich sąsiadów, jednocześnie są wśród nas i tacy, którzy podrzucając odpady w miejsca niedozwolone za nic mają prawo, a przede wszystkim środowisko, otoczenie, w którym żyją.
Warto tu także przypomnieć, że problem ten dotyczy także lasów leżących w granicach miasta. Wobec dużej ilości dzikich wyspisk, w czerwcu Nadleśnictwo Międzyzdroje, pod które podlega Świnoujście, zmuszone było wydać decyzję o zamknięciu dróg wjazdowych do lasów. Jeśli osoby, które podrzucają śmieci nie pójdą w końcu po rozum do głowy i proceder nie ustanie, Nadleśnictwo zapowiedziało wprowadzenie całkowitego wstepu do lasów. Przykre, ale niestety konieczne.

Data dodania 09 lipca 2014