O poślizgnięcie na placu Wolności
Na Placu Wolności poślizgnęła się dzisiaj kobieta i z urazem kolana trafiła do szpitala. Chce teraz wystąpić o odszkodowanie do miasta. Czy nie uważają Państwo iż teren znajdujący się w pobliżu fontanny powinien być lepiej oznaczony? W sytuacji gdy kąpią się tam dzieci i woda wydostaje się na zewnątrz powierzchnia robi się bardzo śliska. Czy wcześniej dochodziło do podobnych sytuacji? Czy miasto jakoś zareaguje na ten problem?
Odpowiedź: Jest to pierwszy tego typu przypadek i na razie nie wiemy czy poszkodowana poślizgnęła się na wodzie czy na wylanym przez kogoś soku lub porzuconym, roztopionym lodzie. Nie ma raczej konieczności ostrzegania o czymś, co jest bardzo dobrze widoczne, jak w przypadku fontanny czy cieków wodnych znajdujących się na placu Wolności. Tak naprawdę jeszcze bardziej niebezpiecznymi mogłaby być - gdybyśmy szli tym tokiem rozumowania - fontanna na promenadzie lub mokre po deszczu chodniki.
Ponownie dziennikarz: Mąż tej pani uważa, jest to źle wszystko zrobione ponieważ woda się zlewa
z chodnikiem nie ma oznaczenia odpowiedniego, że kończy się chodnik i powinna znajdować się tam jakaś barierka.
Odpowiedź: Ma takie prawo
Ponownie dziennikarz: Zatem, nie uważają Państwo, że powinna się tam znajdować jakaś barierka?
Odpowiedź: Wszystko jest ujęte w pierwszym mailu. w częsci o innej fontannie i mokrych ulicach.Czy je też mamy oznakowywać
Ok. Dziękuję
Data dodania 07 sierpnia 2014