O żebrzących przy Platanie
Dostaliśmy list od czytelnika. "Od wielu tygodni przy galerii Platan zadomowiło się stado meneli. Środki do życia czerpią z żebrania przed biedronką. Prym wiedzie pani o kulach która albo siedzi na ławce pijana i obsikana, albo leży na ławce lub leży pod ławką.
Od kilku nocy owa pani śpi na chodniku przy galerii platan na
dostarczonych przez kumpli materacach. Okoliczni mieszkańcy mówią że
Świnoujście jak NY i spanie na ulicach bezdomnych to standard.
Dziwią się tylko turyści z Niemiec komentując że rozwój dynamiczny
miasta rządzi się swoimi prawami." Sprawdziliśmy - faktycznie kloszardzi mają się tam dobrze. W załączeniu zdjęcie.
Chociaż konstytucja nie zabrania mieszkania na ulicy, to jednak wydaje
się, że obecność tych ludzi w reprezentacyjnym miejscu miasta jest
pewnym problemem. Czy miasto ma możliwość zaradzenia temu zjawisku?
Z tym problemem spotykają się najbogatsze samorządy. Dla wielu bezdomnych z kraju, bogate nadmorskie miejscowości wypoczynkowe, takie jak Świnoujście, z uwagi na turystów polskich i zagranicznych, są bardzo atrakcyjnymi miejscami. Przyjeżdżają do nich licząc na tak zwany łatwy pieniądz, zdobyty dzięki żebractwu. Tym bardziej , że samo żebranie nie jest , zgodnie z polskim prawem, karane, a jedynie nakłanianie ku temu.
Pierwsza kampania przeciwdziałania bezdomności i żebractwu ruszyła w Świnoujściu w 2012 roku i była efektem pracy zespołu ds. identyfikacji problemów związanych z osobami bezdomnymi przebywającymi na terenie Świnoujścia. W ramach kampanii Miejski Ośrodek Pomocy Rodzinie zatrudnił pierwszego w mieście streetwokera, którego zadaniem jest docieranie do osób bezdomnych i pomoc w poradzeniu sobie z tym problemem oraz powrotu do normalnego życia. W Świnoujściu jest wiele miejsc, gdzie osoby bezdomne czy zagrożone tym problemem mogą otrzymać pomoc i wsparcie. Niektórzy z nich o nich nie wiedzą, inni się wstydzą lub nie wierzą, że taką faktyczną pomoc mogą otrzymać.
Tegoroczna kampania, która ruszyła w czerwcu, ma na celu przeciwdziałanie zjawisku żebractwa w mieście. Podstawowym zadaniem jest uświadomienie mieszkańcom, że dawanie pieniędzy żebrzącym, wcale im nie pomaga, a wręcz przeciwnie - zachęca do łatwego zarobku. W ramach kampanii w różnych częściach miasta, sklepach, Miejskim Ośrodku Pomocy Rodzinie i innych pojawiły się ulotki z informacjami, gdzie należy się udać po taką pomoc. Bezdomnych informuje o tym i przekonuje do skorzystania także streetwokera oraz inne osoby, które zawodowo na co dzień spotykają się z tym problemem. To głównie, policja, straż miejska, pracownicy Zakładu Gospodarki Mieszkaniowej, Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie, Wydziału Zdrowia i Polityki Społecznej Urzędu Miasta. Mamy naprawdę doskonale prowadzony Dom dla Bezdomnych, gdzie realizowanych jest wiele programów pomagających bezdomnym powrócić do normalnego życia. Bezdomni czy żebrzący mają także swoich obrońców. Często podczas interwencji zdarza się, że są osoby, które mają za złe funkcjonariuszom, iż - mówiąc kolokwialnie - "czepiają się bezdomnych".
Jeżeli natomiast chodzi o ten konkretny przypadek przy Platanie, to po interwencji Straży Miejskiej żebrzący zniknęli z tego miejsca. Trudno jednak powiedzieć, czy wynieśli się na stałe, czy też wrócą. Funkcjonariusze SM będą systematycznie kontrolować ten teren. Sprawą zajął się również miejski streewoker. Jak napisał czytelnik „środki do życia czerpią z żebrania pod Biedronką”. To kolejny przykład na to, że najskuteczniejszą bronią w walce z takimi ludźmi, jest to, abyśmy nie dawali im pieniędzy, bo to tylko zachęca ich żebrania w tych miejscach.
Data dodania 10 października 2014