O palących papierosy
Nasz czytelnik pisze: "Czy pracownicy urzędu nie mają nic do roboty?Ciągle ich widzę, jak palą z tyłu budynku poczty. Kiedyś słyszałem, że niby odpracowują czas na fajkę. Chciałbym to zobaczyć." W związku z tym mamy pytania: ilu pracowników UM odpracowało w tym roku czas , który przeznaczali na wyjście na papierosa? Jak wyglądało to odpracowywanie? Czy pan prezydent nie rozważał, by palaczom płacić po prostu mniej? Ilu pracowników UM pali papierosy? Liczba ta jest stała czy palaczy przybywa? A może ich liczba maleje? Ktoś rzucił palenie? Czy ktoś pali elektroniczne papierosy? Można je palić w biurze?
Średnio w miesiącu dziesięciu pracowników urzędu odpracowuje bądź przeznacza na palenie tytoniu czas z już wypracowanych nadgodzin. Odpracowanie polega na pozostaniu dłużej w pracy i wykonywaniu swoich zadań i obowiązków. W związku z tym, że pracownicy odpracowują czas przeznaczony na palenie papierosów, prezydent nie rozważał, aby palącym urzędnikom obniżyć płace.
W urzędzie miasta nie są prowadzone statystyki, ilu pracowników aktualnie pali papierosy, kto rzucił, kto zaczął palić, a kto pali tzw. elektroniczne papierosy. Jest to indywidualna sprawa każdego z nich. Podobnie jak w całym kraju , także w pomieszczeniach urzędu miasta jako obiektu użyteczności publicznej obowiązuje zakaz palenia papierosów i urzędnicy stosują się do niego, także jeśli chodzi o papierosy elektroniczne.
Data dodania 15 grudnia 2014