W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej Polityce Cookies.

Dziś jest piątek 06 lutego 2026 r. Godzina 15:26

O zbierane liście w parku i ich składowanie

Prosimy o odniesienie sie do poniższego listu czytelnka. Dzisiaj będąc na spacerze w Parku Zdrojowym zauważyłem, że firma sprzątająca alejki, zebrane liście ładuje na przyczepkę małego ciągniczka i je wywozi. Trochę byłem zdziwiony, że ciągniczek z pełną przyczepką liści nie wyjeżdza z Paku lecz kieruje się w stronę fortów. Zaciekawiony tą sytuacją, poszedłem w tamtym kierunku. Ku mojemu zdziwieniu liście z tej przyczepki były wyrzucane pośród rosnących w Parku Zdrojowym drzew. Kierowca nie zwracał uwagi na rosnące tam młode drzewka, tylko tym ciągniczkiem wjechał pomiędzy drzewa i wysypał liście. Widać było, że nie jest to pierwszy raz ponieważ leży tam już znaczna sterta liści. W związku z tym za Waszym pośrednictwem pytam się, czy tak ma być, czy te liście nie powinny być wywiezione na składowisko odpadów zielonych w Remondisie, czy firma "dbająca" o Park Zdrojowy ma pozwolenie od władz miasta na takie "składowanie" liści na terenie zabytkowym? A może poprostu firma sama z siebie wpadła na pomysł, żeby wywozić liście do Parku a kasę brać za wywóz na liściowisko?

I jeszcze jedno. W Parku Zdrojowym, w odnowionej jego części, wszystkie alejki są uprzątnięte z lisci, lecz w starej części, szczególnie od ul.Jachtowej, ścieżki - te główne ani razu w tym roku nie były sprzątane tzn. zgrabiane z liści. W obecnym okresie jesienno-zimowym zalegające liście są już zgnite i bardzo źle się po tym chodzi. A może firma, która zajmuje się Parkiem, tam nie musi sprzątać, może to już nie Park Zdrojowy.

Zastanawia mnie jeszcze jedno, ile lat będą jeszcze z ziemi wystawać "kikuty" po powalonych drzewach w 2013r? Przecież to jest wstyd, żeby ponad rok po orkanie nikt nie usunął tych korzeni. Tyle pieniędzy wydaje się na zieleń, a podstawowych spraw nie można w miarę szybko załatwić.

Mam nadzieję, że te sprawy zostaną wyjaśnione.

Skierowałem zapytanie w tje sprawie do firmy zajmującej się utrzymaniem porządku na terenie Parku ZDrojowego,z prośbą o odpowiedzi na pytania nurtujące czytelnika.Mam nadzieję,że odpowiedz zostanie udzielona jak najszybciej.

Data dodania 17 grudnia 2014