O karetki pogotowia i promy
Mamy sygnał od świnoujskich ratowników pogotowia,z ę jest problem. Będziecie w tej sprawie interweniować?
List od ratowników :
Chodzi o nasza nieszczesliwa
przeprawe Bielik. Jak wjezdzamy na sygnalach swietlnych i dzwiekowych
karetkami systemu to promiarze wiecznie nam utrudniaja dotarcie do
pacjentow. Chodzi o to ze przed wjazdem na prom nasz dyspozytor ma zglosic
dyspozytorowi z promow ze wjeżdza karetka na sygnalach a w dniu dzisiejsym
gdy udawalismy sie na warszow to nie dosc ze musielismy czekac az laskawie
pan promiarz zaladuje pelny prom mimo naszych kilkukrotnych interwencji ze
liczy sie czs mieli to w d...... Nas juz to meczy. Kiedys ktos przez przez
to umrze i bedzie chryja. Bo nie zawsze my jedziemy na warszow. czasami to
miedzyzdroje nas wspieraja. Liczy sie kazda minuta a nie czekanie.
Z tego co wiem opisany problem nie dotyczy karetek podległych Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego, których współdziałanie z dyspozytorami Żeglugi Świnoujskiej jest od wielu lat bardzo dobre.
Niestety, występuje on w relacjach z jednym z prywatnych przewoźników świadczącym usługi dla placówek medycznych w regionie.
Zdarzało się, że po dostarczeniu chorego do szpitala, wracając do bazy, włączał on sygnał i żądał wpuszczenia oraz natychmiastowego odbicia promu – rzekomo jadąc do .kolejnego pacjenta. O dziwo , wkrótce po zjeździe z promu karetka została zlokalizowana … pod sklepem Biedronka na Warszowie.
Dyspozytor Żeglugi powinien być powiadomiony o tym, że na prom będzie wjeżdżała karetka z chorym ,wymagającym pilnej interwencji. Zostają wtedy wszczęte odpowiednie procedury, związane chociażby z pozostawieniem wolnego miejsca, brakiem konieczności wycofywania samochodów, natychmiastowym odbiciem promu. Oczywiście i bez powiadomienia, gdy załoga widzi, że karetka wiezie pacjenta, te procedury są podejmowane.
Data dodania 02 stycznia 2015