O powyginane znaki z nazwami ulic
Przy skrzyżowaniu Wyspiańskiego z ulicą Dąbrowskiego oraz Piastowską Czytelnik zauważył powyginane znaki. Czy miasta naprawi zniszczone znaki? Ile pieniędzy przeznaczane jest co roku na naprawę zniszczeń wyrządzonych przez wandali? Czy sprawcy zniszczeń zostali złapani?
Sprawa została już przekazana do Wydziału Inżyniera Miasta i znaki zostaną
wymienione.
Niestety, z przykrością należy stwierdzić, że to nie pierwszy taki przypadek
w naszym mieście. W różnych częściach miasta bardzo często dochodzi do
uszkodzenia czy wręcz niszczenia zarówno znaków z nazwami ulic, jak i
drogowych. Najwięcej tego typu zniszczeń jest na ulicach mniej
uczęszczanych.
Znaki są systematycznie sprawdzane przez pracowników Wydziału Inżyniera
Miasta. Zdarza się jednak, że w dniu kontroli wszystko jest w porządku, a
już następnego dnia nawet kilka znaków jest uszkodzonych.
Wygiętej blachy znaku z nazwą ulicy nie można już przywrócić do pierwotnego
stanu. Trzeba zamontować nowy znak. Koszt jednego to około 250 złotych
netto.
W przypadku przekręcenia znaku pracownicy Przedsiębiorstwa Robót Drogowych
poprawiają tabliczkę tak, aby wskazywała właściwy kierunek.
Koszt wymiany lub naprawy znaków oraz tablic informacyjnych rocznie sięga
kilkunastu tysięcy złotych.
Data dodania 02 marca 2015