O drzewo przy ulicy Krzywej
Prosimy, aby Państwo odnieśli się do listu Czytelnika, który publikujemy poniżej: „ W czasie wycieczki rowerowej, na ul. Krzywej zauważyłem ogołocone do zera drzewo, było to dąb szypułkowy. Kiedyś było to drzewo o pięknej dużej koronie, teraz pozostał jedynie kikut. Kto pozwolił na zniszczenie w ten sposób drzewa? Kto wykonał taką "przycinkę -rzeź". Osoba która to wykonała nie ma pojęcia o cięciu drzew. Czy w ogóle wydział odpowiedzialny za prace w zieleni wie o zniszczeniu tego drzewa. Ono już nie ma szans na odbudowanie korony, a może komuś zależy właśnie na tym, żeby to drzewo uschło. Najśmieszniejsze jest to, że w bezpośrednim sąsiedztwie mieszka obecny leśniczy a parę kroków dalej leśnik-emeryt. Może ktoś z wydziału eksploatacji i zarządzania nieruchomościami, który powinien sprawować kontrolę nad zielenią, wreszcie ruszy swoje cztery litery zza biurka i zacznie kontrolować co się dzieje w mieście w sprawach drzew”
Drzewo rośnie na terenie administrowanym przez Lasy Państwowe, tam więc należy skierować pytanie o jego przycinkę.
Data dodania 20 kwietnia 2015