O kradzież roślin
Dużo roślin zniknęło już w tym roku z miejskich terenów zielonych? W których miejscach kradną rośliny najczęściej? Na co jest największy popyt? Udaje się ustalić sprawców? kamery się nie przydają? Na ile oszacowaliście straty? Jak to się ma do podobnych przypadków z dwóch wcześniejszych lat? Jest wzrost kradzieży?
Najczęściej giną pojedyncze sztuki ozdobnych krzewów. Najczęściej tam, gdzie nie ma monitoringu. Oprócz krzewów, w tym roku zdarzały się również kradzieże pojedynczych egzemplarzy tulipanów. Największą kradzież w tym roku odnotowano w Parku Zdrojowym, skąd zginęło 20 sztuk krzewów rododendronów. W zielonej szkółce taka ilość tych roślin kosztuje 800 złotych. Sprawa została zgłoszona na policję.
Ilość kradzieży roślin z terenów miejskich utrzymuje się na tym samym poziomie.W ostatnich latach w kilku przypadkach monitoring pomógł zatrzymać sprawców. Tak było na przykład na placu Wolności, gdzie mężczyzna ukradł sadzonki ozdobnej kapusty oraz przy urzędzie miasta, gdzie portierka mająca podgląd na obraz z kamer udaremniła próbę kradzieży tulipanów.
Data dodania 25 maja 2015