O odniesienie się listu czytelnika w sprawie placów zabaw
Prosimy o odniesienie się do listu Czytelnika. Witam. Piszę do was w sprawie dzieci ( z dnia na dzień jest ich co raz więcej), które nie mają w dzisiejszych czasach gdzie się bawić. Na ul krzywej jak i w innych dzielnicach nie ma nic, co mogłoby dzieci odciągnąć od negatywnych zabaw. W załączniku wysyłam zdjęcie na którym dziecko bawi się przy śmietniku. Jestem oburzony tym, że dzieci muszą bawić się w syfie bo miasto nie jest w stanie zapewnić im niczego. Jestem już dorosły i za naszych czasów były huśtawki, piaskownice, lub jakieś inne atrakcje, a teraz? Dziecko bawiące się przy śmietniku, straszny widok, i proszę pomyśleć ile bakterii i zarazków dziecko przynosi do domu...wstyd żeby miasto nie mogło zadbać o ładny plac zabaw dla dzieci.
Trudno zgodzić się z opinią, że w naszym mieście nie ma miejskich, publicznych placów zabaw dla dzieci. Dość wymienić tylko te przy ulicy Malczewskiego, trzy w Parku Zdrojowym, w Parku Chopina. W sumie jest 14 takich miejsc . Do tego dochodzą jeszcze mniejsze lub większe place zabaw. Najbliższe usytuowane tuż przy blokach mieszkalnych i wybudowane przez wspólnoty mieszkaniowe czy spółdzielnie mieszkaniowe. Również przy ulicy Krzywej, w bezpośrednim sąsiedztwie bloków wskazanych przez czytelnika na zdjęciu znajduje się taki plac zabaw.
Natomiast jeśli chodzi o konkretny teren przy ulicy Krzywej, wskazany na zdjęciu przez czytelnika, to zarówno nim, jak i budynkami zarządza wspólnota mieszkaniowa i to w jej gestii – podobnie, jak robią to inne wspólnoty czy spółdzielnie mieszkaniowe - leży stworzenie tam placu zabaw. Miasto nie może budować na terenach, które do niego nie należą. Dlatego w sprawie budowy placu zabaw czytelnik powinien zwrócić się do zarządu wspólnoty mieszkaniowej , której jest również członkiem, a nie do miasta.
Data dodania 26 maja 2015