O ginące trzmiele
Prosimy o odniesienie się do listu czytelniczki:
Dzisiaj ( piątek) idąc o godzinie 8 rano znowu miałam nieprzyjemność naliczyć ok. 20 sztuk nieżywych trzmieli. Więcej nie zdążyłam, ponieważ chodnik był efektywnie odkurzany, a na trawie już ciężej dostrzec te owady.Wczoraj na Warszowie odkomarzanie przebiegało o godzinie 12 w południe! Nie mam pojęcia, czy godziny te są z góry ustalane czy osoby zatrudnione przy odkomarzaniu same decydują o jakiej porze podejmą pracę. Wszyscy doskonale zdajemy sobie sprawę, że komary najbardziej aktywne są przy wschodzie słońca oraz o zmierzchu, a nie w samo południe! Nic dziwnego, że coraz więcej owadów zapylających ginie w Świnoujściu. Na chwilę obecną nie proszę nawet o zmianę specyfików tylko o zmianę godzin walki z komarami. Mam nadzieję, że mój kolejny apel wzbudzi większe zainteresowanie władz miasta.
Sygnały o ginących trzmielach traktujemy poważnie, choć ciężko jest jednoznacznie stwierdzić przyczyny ich ginięcia, tym bardziej, że to zjawisko nie występuje na wszystkich obszarach miasta. Zwróciliśmy się z prośba do firmy prowadzącej odkomarzanie, aby jeszcze raz przetestowała środek ,którego używają i aby jej pracownicy prowadzili odymianie w godzinach wczesno porannych i po zachodzie słońca.
Robert Karelus
Data dodania 21 lipca 2015