O imprezę na niemieckiej plaży
Prosimy o odniesienie się do dwóch listów dot. imprezy w Niemczech w nocy z soboty na niedzielę
pierwszy list:
Tak Niemcy dali nam popalić z muzyką, że w domu słyszałem jakby sąsiad grał obok w mieszkaniu Oczywiście okna otwarte, bo lato więc świeże powietrze na noc musi być. Na plaży niemieckiej ustawili kilka albo kilkanaście tysięcy wat. Głośniki najprawdopodobniej skierowali w stronę Świnoujścia. Dawali ostro. Muza typowo łupanka. Cała dzielnica nadmorska też to słyszy.
drugi list:
Mają rozstawione namioty blisko naszej granicy Muza naparza na maksa. Ciekawe, co zrobi w tej sprawie Żmurkiewicz. Czy w ogóle się zainteresuje. Dzielnica nadmorska, uzdrowisko, a tu Niemcy dają ostro. Po co w takim razie te godziny nocnej ciszy w sezonie, jak ktoś daje czadu z innego państwa? Może od tych drgań dźwięków chociaż komary uciekną na Międzyzdroje? Gorzej, jak uciekną nam turyści. Niech skierują głośniki w stronę swoich miast: Ahlbeck, Heringsdorf - proponuje Czytelnik - a nie naparzają na nasze uzdrowisko.
Przekażemy te sugestię władzom gminy Heringsdorf z prośbą o wyciszenie muzyki i skierowanie głośników w stronę niemieckich kurortów.
Robert Karelus
Data dodania 21 lipca 2015