O odniesienie się do listu czytelnika w sprawie parkowania samochodów
Prosimy o odniesienie się do listu Czytelnika: Na ulicy Wojska Polskiego jest parkowanie równolegle do ulicy. Tak pokazują znaki, które kazała kiedyś ustawić pani Barbara Michalska. Tymczasem większość aut ciągle staje prostopadle wzdłuż Wojska Polskiego. Czemu nikt z tym nic nie robi? Co do cholery jest, że się pozwala na takie stawanie? Rozjeżdżają naszą zieleń i nikt nie reaguje. Nieważne, czy to auta niemieckie czy polskie. Jest chyba jakaś zasada, porządek? W ten sposób pozwalamy sobie na burdel w mieście. Przyzwyczajamy tym, że można u nas robić, co się chce. O co tu tak naprawdę chodzi? O to, czy Żmurkiewicz zmieni znaki albo czy komendant straży miejskiej czy policji zacznie pilnować zwykłego prostego porządku. Chodzi o zasadę i nieważne, jakie będą znaki ale czy będzie u nas kultura podporządkowana znakom.
Zwrócimy się do Straży Miejskiej oraz Policji o dopilnowanie właściwego, zgodnego z oznakowaniem, parkowania pojazdów.
Data dodania 10 sierpnia 2015