O urzędowe samochody i wjazd na prom
Jeden z naszych Czytelników, zaproponował aby w ramach rozliczenia miasta za jak twierdzi, nieudolność w budowie stałej przeprawy, zabrać urzędnikom, w tym prezydentowi miasta, pierwszeństwo wjazdu na promy. List dotyczy samochodów urzędu miasta.
- Pan Janusz Żmurkiewicz nie odczuwa problemu, bo jak nieraz widziałem, wjeżdża służbowym autem na prom bez kolejki, jako samochód uprzywilejowany! A my przeciętni mieszkańcy, musimy stać w kolejkach podczas upałów, mrozów i czekać na przeprawę nawet po kilka godzin! Czas z tym skończyć! Myślę że Pan Janusz Żmurkiewicz to honorowy człowiek, dlatego do czasu powstania stałej przeprawy, powinien pokazać że stać go na to, aby razem z mieszkańcami czekać na prom i podpowiedzieć to samo urzędnikom w magistracie - informuje nasz Czytelnik.
Prosimy o odniesienie się do listu Czytelnika oraz odpowiedzi na pytanie.
Czy mieszkańcy mogą pozbawić samochodów urzędowych pierwszeństwa wjazdu na promy?
Stara prawda - poparta moim ponad piętnastoletnim doświadczeniem w samorządzie - mówi, że: ktoś, kto zarzuca komuś innemu korzystanie z przywilejów, sam, gdyby został prezydentem miasta, radnym czy posłem, pierwszy by się ich domagał. Znamy takie przykłady i z naszego świnoujskiego podwórka. Oczywiście nie generalizuję i być może anonimowy czytelnik do takich osób nie należy. Ale gdyby naprawdę zainteresował się tematem, zauważyłby, że Pan Prezydent, jego zastępcy korzystają z tej możliwości tylko wówczas, gdy napięty plan dnia, ilość spotkań na lewo- i prawobrzeżu, konieczność terminowego dojazdu do stolicy województwa, wymaga tego od nich. Punktualność jest nie tylko grzecznością ,ale i obowiązkiem osób zajmujących określone urzędy. I tego też oczekują mieszkańcy miasta.
Data dodania 12 lutego 2016