Gołoledź sparaliżowała kolej. Zdezorientowani pasażerowie na dworcu, miasto zapewniło ciepłą zupę i herbatę
Poniedziałek okazał się wyjątkowo trudnym dniem dla pasażerów kolei. Wszystko przez gołoledź, która sparaliżowała ruch pociągów. Do Świnoujścia praktycznie nie docierały żadne składy dalekobieżne.
Jedyny pociąg, który opuścił Świnoujście, odjechał dopiero po godzinie 15.20. Był to skład hybrydowy, niewymagający podpięcia do trakcji elektrycznej. Pozostałe połączenia zostały odwołane lub miały ogromne opóźnienia.
Na dworcu kolejowym w Świnoujściu sytuacja była bardzo trudna. Zdezorientowani pasażerowie przez wiele godzin czekali na jakiekolwiek informacje. Budynek dworca nie był ogrzewany, toaleta pozostawała płatna, a podróżni nie mieli dostępu do ciepłych napojów. Brakowało również komunikatów ze strony PKP. Pasażerowie otrzymywali jedynie lakoniczne wiadomości o odwołaniu pociągów lub opóźnieniach sięgających nawet sześciu godzin.
Na miejsce skierowano pracowników Biura Informacji i Konsultacji Społecznej Urzędu Miasta w Świnoujściu. Zorganizowali pomoc dla oczekujących – ciepłą herbatę i zupę, przygotowaną dzięki wsparciu lokalnego Baru Krewetka. Urzędnicy przekazali im wszystkie informacje, jakimi dysponowali, choć było to utrudnione z powodu braku bieżących komunikatów kolejowych.
Około stu osób, które spędziły na dworcu kilka godzin, zdecydowało się na wyjazd do Szczecina. Kilkanaście kolejnych zrezygnowało z podróży i zapowiedziało wyjazd dopiero następnego dnia.
Władze miasta poinformowały o całej sytuacji Wojewodę Zachodniopomorskiego, apelując o pilną interwencję wobec przewoźnika.
Pracownicy Urzędu Miasta zapowiadają, że będą nadal monitorować sytuację na dworcu.
Data dodania 27 stycznia 2026